Historia żarówki część I

Historia żarówki część I

Pierwsze próby zapalenia światła

Pierwsze próby skonstruowania żarówki elektrycznej podjęto już pod koniec pierwszej połowy XIX wieku. Nazwa żarówka pochodzi o technologii na jakiej oparte zostało jej działanie. Żarówka to urządzenie, którego włókno żarowe, czyli żarnik rozżarza się pod wpływem przepływającego przezeń prądu elektrycznego. Powoduje to jego świecenie. Pionierzy w eksperymentowaniu nad budową i strukturą żarówki mieli do przezwyciężenia wiele trudności. Pierwszą z nich było dobranie materiału na włókno żarowe tak, aby przewodził on prąd nie topiąc się jednocześnie pod wpływem gorąca. Ważne było również uzyskanie próżni, aby umieszczone w niej włókno nie ulegało utlenianiu. Wszystko to powodowało, że efekty były raczej marne.

Pierwszy wynalazca żarówki

Pierwszym odnotowanym wynalazcom żarówki nie był wcale Thomas Edison, a Francuz De Moleyns, który już w 1841 roku opatentował skonstruowaną przez siebie lampkę elektryczną. Lampka wyposażona była w cieniutki, platynowy drucik, który rozżarzał się pod wpływem prądu elektrycznego. Niestety nie świeciła ona długo, ponieważ platyna zaczynała topić się pod wpływem temperatury. Nieco lepiej sprawdziła się żarówka wyposażona w włókienko węglowe. Została ona wynaleziona w 1854 roku przez nowojorskiego optyka, mechanika i zegarmistrza – Henry’ego Goebela. Legendy głoszą, że Goebel przywiązywał wielką wagę do reklamy swojej firmy. Dlatego pewnego wieczoru na dachu jego domu zapłonęła wielka lampa łukowa. Jednakże nie świeciła ona zbyt długo. Policja zażądała jej usunięcia w obawie przed pożarem. Goebel nadal pracował nad oświetleniem wystawy swojego zakładu. Po kilku latach pojawiły się na niej dziwnie wyglądające lampki. Były to próżniowe bańki zawierające zwęglone włókna bambusa przez które przebiegał prąd. Całość zasilano bateriami z ogniw galwanicznych.